Chowanie zabawek w dużym koszu

Bardzo długo czekałam na to, żeby w końcu moja córka z jej mężem zdecydowali się na dziecko. Marzyło mi się bycie babcią, tak samo jak mojemu mężowi marzyło się bycie dziadkiem. W końcu się doczekaliśmy i moja córka urodziła śliczną dziewczynkę. Staraliśmy się angażować i pomagać przy niej jak najbardziej, oczywiście przy tym nie przekraczając jakichś granic. Ale od początku wiedzieliśmy, że będziemy chcieli rozpieszczać naszą pierwszą wnuczkę.

Duże kosze do przechowywania zabawek

duży kosz na zabawkiMimo że nasze mieszkanie nie jest takie duże, to jakoś nie mogliśmy się opanować przed kupowaniem kolejnych zabawek dla wnuczki. Nie chodziło już jedynie o kupno zabawek dla niej do jej domu, ale także skupowanie takich rzeczy do naszego mieszkania, aby wnuczka zawsze miała czym się bawić, gdy do nas przyjdzie. W końcu jednak uzbierało się ich tyle, że zawsze był problem ze sprzątaniem ich. Wnuczka była zawsze zadowolona, ale bałagan u nas się przez to stale utrzymywał. Nie mieliśmy za bardzo miejsca, gdzie by te zabawki przetrzymywać bez problemu. W końcu pomyślałam, że świetnie w naszym przypadku sprawdziłby się taki duży kosz na zabawki. Ostatnio widziałam taki u mojej znajomej, która w ten sposób przetrzymywała zabawki swoich wnucząt. Znalazłam więc ofertę na taki kosz i pokazałam ją mężowi, by powiedział co o tym myśli. On nie miał żadnych wątpliwości, że to w końcu pozwoli nam ogarnąć trochę ten chaos zabawkowy.

Zakupiony kosz na szczęście był wystarczająco duży, by pomieścić wszystkie zabawki. Teraz już wszystko mamy fajnie ułożone i jak tylko wnuczka do nas wpada, to wysypuje wszystko z kosza. A gdy czas już wracać do domu, to wtedy nawet nie trzeba jej już więcej namawiać do sprzątania, bo wystarczy, że wszystko szybko wrzuci do kosza.