bieg

Jak osiągnąłem trzecie miejsce

W zeszłym tygodniu spotkałem się w pobliskim barze mlecznym z moim starym znajomym. Na początku mnie nie rozpoznał, ponieważ minęło wiele lat od naszego ostatniego spotkania, jednak moja pamięć mnie nie zawiodła i zawołałem do niego po imieniu. Bardzo się zdziwił, gdy opowiedziałem mu o tym, jak zająłem trzecie miejsce w ostatnim maratonie,  który odbył się w sąsiednim miasteczku.

Dieta, odchudzanie i sport

 

biegZapamiętał mnie takim, jakim byłem, gdy jeszcze uczęszczaliśmy do technikum, czyli wątłym, chorowitym, bladym, młodzieniaszkiem, który unikał wszelkich zajęć wychowania fizycznego niczym ognia, a gdyby zainteresowało go odchudzanie to zostałby z niego chyba sam szkielet. . Zapytał się mnie, w jaki sposób udało mi się osiągnąć taką świetną formę, skoro nigdy nie byłem biegły w sporcie.
Uśmiechnąłem się i odpowiedziałem mu, że wystarczyła mi zdrowa żywność i siłownia. Na wstępie postanowiłem przytyć, co okazało się niespodziewanie trudne do wykonania, gdyż nie byłem w stanie przyjąć dużych ilości pokarmu w krótkim czasie. W końcu jednak mój żołądek rozciągnął się wystarczająco, abym mógł pochłonąć kilkanaście klopsików, miskę makaronu, czternaście paczek sucharów o smaku grzybowym, aby wreszcie popić to wszystko rozcieńczonym w wodzie bądź odtłuszczonym, krowim mleku syropem klonowym.
Gdy moja waga przekroczyła dziewięćdziesiąt kilogramów, lub jak kto woli, dziewięć tysięcy dekagramów, wykupiłem roczny karnet na siłownie, by regularnie podnosić ciężarki. Zaczynałem od tych lżejszych, na przykład piętnaście tysięcy gramów, by doczekać się takich bicepsów, że byłem w stanie jedną ręką unieść najcięższą sztangę, która była w ogóle dostępna na sali. Zdarzało mi się także używać bieżni, właśnie wtedy wpadłem na pomysł, aby spróbować swoich sił w nadciągającym maratonie.

Bieg był przyjemny, organizatorzy wzorowo wszystko zorganizowali, a pozostali uczestniczy zachowywali się kulturalnie i przyzwoicie, jak na cywilizowanych mieszczan przystało. Znaleźli się tam lepsi i bardziej doświadczeni ode mnie, ale moje pierwsze podejście uznaję na sukces.