dom z bali

O tym jak Andrzej dom z bali budował

Andrzej pracował w wielkiej amerykańskiej korporacji, której siedziba ma miejsce w jednym z dużych miast wojewódzkich. Jego pragnieniem od zawsze było wybudowanie własnego domu, ślub, zostanie ojcem oraz zdobycie uprawnień do jazdy traktorem. Jedno z tych marzeń się już zrealizowało, a mianowicie od zeszłego tygodnia Andrzej jest szczęśliwym posiadaczem prawa jazdy na traktor. Ostatnio w ogóle układa mu się wspaniale.

Domy z bali dla Andrzeja

dom z baliW pracy dostał podwyżkę i to tak znaczącą, że będzie mógł wystąpić do banku o kredyt, za który będzie mógł postawić swój wymarzony dom z bali na ziemi, którą dostał w spadku od swojego dziadka, który zginął dźgnięty nożem w parku w biały dzień podczas sprzątania ekskrementów swojego małego ratlerka. Ale najważniejsze, że Andrzej będzie mógł zrealizować swoje drugie marzenie. Następnego dnia uruchomił swój komputer z jabłuszkiem, uruchomił wyszukiwarkę internetową i wpisał frazę: „całoroczny dom z bali cena” i tak buszował po internecie dzień pierwszy. Drugiego dnia umówił się na spotkanie z potencjalnym wykonawcą jego budowli, którą będzie dom z bala. Podczas spotkania Andrzej dowiedział się wielu arcyciekawych szczegółów w tym tego, że drewniane domy z bali są tańsze niż myślał. Przez to będzie mógł sobie pozwolić nie tylko na mieszkanie, ale i traktor, który będzie mógł wstawić w swoim garażu z bali, który stanie zaraz przy jego mieszkaniu. Andrzej oprócz domu z bali, który jest drewniany zadba również o bezpieczeństwo. Nie ma mowy, żeby w domu był kominek, który może stworzyć bardzo niebezpieczną sytuacje i zapalić nasz dom, który by płonął jak pochodnia.

Przy domu powstanie też elektrownia wietrzna, która będzie zasilała dom Andrzeja oraz mała farma paneli energetycznych. W takim wypadku Andrzej nie będzie uzależniony od elektrowni, tylko będzie monopolistą i będzie sam produkował sobie prąd. Jak widać na przykładzie Andrzeja, marzenia się spełniają i warto marzyć.