Produkuję wiaty poliwęglanowe

Nigdy nie marzyłam o pracy na produkcji. Jestem dość słabą fizycznie osobą. Mimo wszystko jednak życie tak chciało widocznie, że zaczęłam produkować wiaty z poliwęglanu. Tworzę też czasami inne elementy z tego sztucznego tworzywa. Praca nie bardzo mi się podoba, ale przynajmniej stać mnie na dość wygodne życie.

Wiaty poliwęglanowe i dobry zespół

solidne wiaty poliwęglanoweUważam, że moja praca jest o tyle dobra, że są tutaj osoby, które podchodzą w normalny sposób do innych ludzi. Chodzi mi o to, że nikt się nie wywyższa i nie traktuje z góry. Wszyscy są dla siebie mili i dlatego chodzenie do pracy nie stanowi dla mnie problemu. Nawet nieraz się cieszę, że wracam do niej po weekendzie. Jest ona dla mnie ciężka fizycznie, ale jakoś daję radę. W sumie jestem zadowolona, że mogę się w pracy ruszać, a nie siedzę non stop przy biurku. Produkuję solidne wiaty poliwęglanowe, co sprawia, że nieco przyzwyczaiłam się już do codziennego wysiłku. Myślę, że praca jest ogólnie dobra, tylko że monotonna. Poza tym inne były moje marzenia. Nie zawsze jednak ma się to, co się lubi. Ja pracuję w tym miejscu na produkcji od kilku lat i w sumie przestałam już wierzyć, że będę robić w życiu coś innego niż produkcja rzeczy z poliwęglanu. Nie jest to najgorsze, co robią ludzie w życiu. Tak zawsze sobie mówię. Wiadomo jednak, że życie czasami konfrontuje nasze marzenia z rzeczywistością. Nie jest to przyjemne. Biorąc jednak pod uwagę to, że bardzo długo byłam na bezrobociu, teraz cieszę się, że mam źródło utrzymania i w dodatku jest ono naprawdę niezłe.

Dobrze mi płacą, a szefostwo nie ma wygórowanych wymagań. Myślę, że nie każdy może użyć podobnego stwierdzenia. Poza tym wiem, że jestem cenionym pracownikiem. Od czasu do czasu dostaję nawet premię za swoje zaangażowaniem.